4 – sesja

– Nie rozumiem ludzi. Nie potrafię odczytać ich intencji. Z jednej strony jestem bardzo podejrzliwa. A w bezpośrednim kontakcie jestem bardzo naiwna. Czuję się bezbronna i bezradna.
– Jest w pani bardzo dużo lęku.
– Tak. Właśnie nie wiem… To dziwne. Jak było na przykład z tą współpracowniczką. Miałam z nią konflikt. Źle mnie traktowała. A mimo wszystko codziennie rano ją zagadywałam i byłam dla niej miła. Mimo, że nie mogłam jej znieść.
– Mimo wszystko mam wrażenie, że jest pani ciekawa, co ludzie mają na myśli. Oczywiście jak się pani nie boi.
– Jednak wolę ich unikać. Lepiej zapobiegać niż leczyć.
– Ale chyba nie tak łatwo jest panią zranić, prawda?
– No właśnie nawet jak na początku nie biorę czegoś do siebie to potem myślę, myślę i nie mogę zapomnieć. Na przykład taka sytuacja. Kilka lat temu pojechaliśmy po ojca do pracy. Wcześniej padało i było błoto. Jak ojciec wsiadł to powiedział, że mogliśmy podjechać bliżej bramy. A tak musiał iść przez to błoto. Do tej pory mi się to przypomina. Czuję się winna i jest mi wstyd. W ogóle potrafię się intensywnie cieszyć, ale krótko.
– A o negatywnych emocjach pani długo rozmyśla. Z tymi ludźmi jest w pani kolejną sprzeczność. Z jednej strony jest pani podjerzliwa, a z drugiej naiwna.
– Jest we mnie wiele sprzeczności. Z jednej strony się niszczę, a z drugiej mam bzika na punkcie zdrowego odżywiania.
– Jest pani bardziej rozmowna.
– Też mam takie wrażenie.

284 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.