7 – sen

Śnił mi się terapeuta.
Byłam z rodziną na jakimś obozie terapeutycznym. Akcja rozgrywała się ci chwilę gdzie indziej. Dom rodzinny. Las. Psychiatryk. Jednak to wciąż był ten sam obóz. Atakowali mnie. Zasypywali zarzutami. Byli w tym bardzo agresywni. On stawał w mojej obronie.
Nie wytrzymywałam negatywnych emocji, których od nich dostawałam. Uciekałam. Siadałam gdzieś na uboczu zwinięta w kłębek. Przychodził do mnie. Kucał obok. Kładł rękę na mojej głowie. Milczeliśmy. A ja wtedy czułam się tak bezpiecznie…

187 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.