46 – terapeuta

W maju podjęłam nagłą decyzję. Pożegnałam się z terapeutą, do którego chodziłam prawie rok. Zrobiłam to wysyłając SMS. Nie poszłam na jeszcze jedno spotkanie, podczas którego mieliśmy porozmawiać o powodach takiej decyzji. Mimo, że tak się z nim umowilam na początku. Nie widziałam sensu w tych pięćdziesięciu minutach.
Szybko znalazłam innego.

Nie żałuję podjętej wtedy decyzji.
U obecnego terapeuty leczę się już pół roku.
Lubię go. Nawet bardzo. W jego gabinecie czuję się bezpiecznie. Ufam mu. Wiem, że w żaden sposób nie wykorzysta przeciw mnie tego, co mówię. Wierzę, że nie skrzywdzi mnie w świadomy sposób.
Spotkania z nim są dla mnie, jak wizyty u dobrego przyjaciela. Kogoś, z czyjej mądrości i wiedzy można wiele wynieść. Postarać się zrozumieć świat w bardziej zdrowy sposób.

214 Total Views 4 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.