49 – sesja

Powiedziałam o wszystkim. O tym, że jest źle. Ze czuje się nieobliczalna. Ze nie potrafię zaakceptować, że autodestrukcyjna to nie ja, tylko objaw choroby.
Zapewniał mnie, że przejdziemy przez to razem. Jak poprzednimi razami. Ze dam sobie radę. Wyjdę z tego.

Siedzę i pije piwo. Muszę się jakoś uspokoić. Wiem, że to zły sposób. Ale muszę jakoś przetrwać.

Mrówek widzi mnie już w szpitalu.

Czekam z niecierpliwością na 19:00. W psychiatrze nadzieja…

308 Total Views 1 Views Today

1 komentarz

  1. Magda napisał(a):

    Aniu jestem z Tobą.
    Nie poddawaj się. Jesteś silna i dasz radę. Razem dacie radę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.