60 – ciche dni

Między nami ciche dni.
Wiem. Moja wina.
Izolacją zabijam.

Jutro i pojutrze szkoła. Po dziesięć godzin. Kupiłam bilet dwudziestoczterogodzinny. Idę tylko w jeden dzień. Nie dam rady więcej.

Pustka.
Chciałoby się ją czymś zagłuszyć. Boleśnie poczuć, że się żyje.

Daję sobie czas do trzydziestki. Jeśli się nie wyleczę, palnę sobie w łeb.

178 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.