77 – obóz żeglarski

Obóz żeglarski. Odbieranie patentów (prawo jazdy na żaglówkę).
Wszyscy stoją na apelu ustawieni w literę „U”.
Pośrodku kierownik obozu i bosman z wiosłem w ręku.
Wyczytany wychodził na środek. Wyciągając rękę po patent dostawał w dupę z wiosła. Dużo było przy tym śmiechu.
Nadeszła moja kolej.
Wyciągnęłam rękę. Czekałam. Nagle poczułam uderzenie. Na krótką chwilę nastała jakaś dziwna cisza. I nagle szmery.
– Widziałaś?
– Zaprawiona w boju.
Przy uderzeniu nawet nie drgnęłam. Wyciągając rękę znieruchomiałam zupełnie. Sparaliżowana lękiem.
Wracałam ze wstydem na swoje miejsce w dwuszeregu.
Chciałam zapaść się pod ziemię.

135 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.