111 – pisz! to nie będziesz świrować

Po wypiciu pierwszej kawy zasiadłam do komputera. Otworzyłam plik „Terapii u Doktorka”. Po kilku minutach patrzenia w migajacy na nowej stronie kursor, zamknęłam plik i wyłączyłam komputer.
Siadłam na kanapie koło Mrówka i gapiłam się w kubek z drugą kawą.
– Czemu nie piszesz?
– A nie wiem… bo to chyba bezsensu.
– To trzeba było się nad tym wcześniej zastanawiać. A nie teraz, kiedy napisałaś już prawie całą książkę.
– No niby…
– Idź pisać.
– Nie chce mi się.
– No idź pisać! Wtedy nie będziesz świrować.
No i poszłam. Dwudziesty pierwszy rozdział napisany.

199 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.