146 – przyzwyczajenie

– Jak tak rozmawiamy to mam wrażenie, że pani sama pogłębia ten depresyjny nastrój myślami.
– No czasami tak.
– Pani Aniu. Proszę pamiętać, że na nastrój może nie ma pani za bardzo wpływu. Za to na myśli jak najbardziej.

– Co on tam pieprzy – pomyślałam w pierwszej chwili.

Po przyjściu do domu postarałam się jednak nie myśleć o smutku. I o dziwo, udawało mi się zapominać, że źle się czuję.

To wraca.
– Zawsze tak jest. Jak jest dobrze to potem jest źle.
– Ale chyba zdaje sobie pani sprawę z tego, że cały czas nie może być dobrze?
– No oczywiście. Ale gdy nie jest dobrze, powinno być neutralnie. A nie tragicznie.
– Domyślam się, że taki stan rzeczy musi napawac panią lękiem.
– Nie.
– Nie?
– Mam tak połowę życia, więc się przyzwyczaiłam…

283 Total Views 2 Views Today

1 komentarz

  1. Noktoferian napisał(a):

    Wiesz, ja czasem też zapominam, że źle się czuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.