139 – nie szukaj przyczyn – działaj

Na sesji rozmawialiśmy o autodestrukcji i przymusie niszczenia tego, co dobre.
– No, ale skąd się to bierze?
– Z pani zaburzenia.
– To dość wymijająca odpowiedź.
– Pani Aniu. Dla nas teraz najważniejsze jest to, by skupić się na wyeliminowaniu tych zachowań. A nie to, skąd one się wzięły.
Próbował mnie przekonać, że na siłę chcę zajmować się od razu dużymi problemami, zamiast zacząć od małych. I w rezultacie nie rozwiążę ani jednych, ani drugich.
Jakoś średnio mnie to przekonało.
– Pani Aniu, bo to tak naprawdę jest walka z samym sobą.
A ja wolę zrobić rozpoznanie wroga, zanim wypowiem mu wojnę.

136 – blizny

Ostatni raz okaleczałam się na początku listopada. Na pamiątkę zostały mi blizny na wewnętrznej części ramienia.
Minęły dwa miesiące, a one nieznośnie bolą i swędzą.
Drapać się nie da. Boli to tak, jak otwarte rany.
A ból stwarza nawet przylegająca koszulka.
– Dobrze ci tak! Masz nauczkę!
Śmieje się Mrówek za każdym razem, gdy widzi, że mi one dokuczają.
Ale to niesie za sobą spore ryzyko. Pragnienie, by takich blizn było więcej.

135 – recenzja

Nowy dzień, nowa recenzja.

„Polecamy tę książkę chorym, ale w szczególności polecamy ją bliskim osób z chorobami psychicznymi – z chorobą dwubiegunową, z zaburzeniami typu borderline. (…) To również lektura obowiązkowa dla terapeutów, dla studentów – jak jedno błahe słowo czy gest potrafią zniweczyć godziny terapii, jak ważny jest dobór słów i pytań, jak trudną i odpowiedzialną sztuką jest prowadzenie terapii – gdy galopują myśli kłębiące się w głowie ich rozmówcy a burknięcie zza zasłoniętej kapturem głowy musi lekarzowi wystarczyć jako ich zewnętrzna ekspresja.”

http://www.dwubiegunowa.net.pl/2016/01/11/488/

134 – recenzja na Psychiatria.pl

Recenzji ciąg dalszy. Tym razem portal psychiatria.pl

„Młody bóg …” może być pomocą dla początkujących psychiatrów, psychoterapeutów, którzy nie spotkali się wcześniej z tak zdiagnozowaną osobą lub dla tych, którzy chcą zgłębić co dzieje się z pacjentem o podobnych objawach. Dzięki książce Anki, można poznać myśli, emocje, zachowanie osoby chorej.”

Całość recenzji:
http://www.psychiatria.pl/artykul/mlody-bog-z-petla-na-szyi-psychiatryk-anka-mrowczynska/19340.html

133 – poziom lęku

Jaki jest poziom mojego lęku?

Siedzimy wczesnym wieczorem coś oglądając. Nagle dzwoni domofon.
– Kto to może być?
– Nie wiem…
Odparłam szeptem pełnym przerażenia.
Mrówek wstał.
– Nie otwieraj! Nie otwieraj! Proszę cię!
Ciągnęłam go za rękę.
Przeczuwałam, że gdy otworzy, stanie się coś bardzo złego.
– Słucham?
Powiedział do słuchawki.
– Nie, nie. Dziekujemy.
Ministrant… pytał, czy przyjmujemy księdza.

Mrówek śmiał się ze mnie do końca dnia. Cóż miałam zrobić. Śmiałam się razem z nim.