172 – bezczas

Życie obfituje w nieprzewidziane zwroty akcji. Kolejny raz, w głębokiej czarnej dupie, zauważyłam przebłysk. Nagłe olśnienie.
Kluczem jest bezczas. Czasoprzestrzeń z właściwościami próżni.
Wolna od czasu. Wolna od życia. Wolna od śmierci.
Pobyt w niej to stan między życiem, a śmiercią. Niebyt. Nieżycie bez konieczności umierania.
(Może stąd to pragnienie śmierci klinicznej? To zamiłowanie do stanu zawieszenia?)
Bodziec. W następstwie przykre emocje. Fantazje o bezczasie. Izolacja. Wycofanie z wszelkich kontaktów. Pozbawienie się możliwosci redukcji złości. Kumulacja złości. Pojawienie się agresji. Chęć odreagowania na sobie. Lęk i poczucie winy. Wzrost poziomu złości i agresji. Konfliktowość. Jeszcze wieksza izolacja. I tak w kółko.
Bezczas jest kluczem. Jak mówiłam.

247 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.