184 – bandamka

Na lewym nadgarstku znów czarna bandamka. Próba oszukania siebie. Czy przymusu raczej. Nieznośny ból w ręce wywołuje wizje cięcia.
Przymus pojawił się wczoraj. Po wiadomości, że mama trafiła do szpitala.
Nie chcę się okaleczać. Wiem, że to wyuczone. Dlatego tak ciągnie.
Ale ta potrzeba jest tak silna… boję się, że stracę kontrolę.

375 Total Views 2 Views Today

2 komentarzy “184 – bandamka”

  1. brz_a_sk napisał(a):

    jeśli chcesz to weź pod uwagę taką informację – bywa i tak
    kiedy nagle przeraża nas choroba osoby bliskiej, targają nami niezwykle silne emocje, często i panika, osobom zaburzonym, niedojrzałym trudno to znieść i pojawia się potrzeba zwrócenia na siebie uwagi
    wstyd nie pozwala powiedzieć – martwię się tak, że zaczynam skupiać się tylko na sobie, rozpadam się;
    wtedy czasem pojawia się powód odwracający uwagę wszytskich od chorej, w szpitalu itp a w centrum jest nowy problem – bardzo dramatyczny problem – ‚ja’ z próbą samobójczą w najgorszym przypadku, a gorączka, bólami, objawami wyrostka, zawału kolki itd
    może łatwiej wtedy zrozumieć siebie i szukać pomocy – choćby u terapeuty, gdy sytuacja przerasta nas:
    nie mam pojęcia czy to się przyda, czy dotyczy powrotu natrętnej konieczności cięcia;

    wszystkim zdarza się podobna sytuacja – tylko nie jest to tak silna presja skupienia na sobie uwagi
    długo się nie cięłaś może i teraz da się zrozumieć siebie – warto, prawda? przecież starasz się!

    • Anka Mrówczyńska napisał(a):

      To nie potrzeba zwrócenia na siebie uwagi. Ja się takimi informacjami nie dzielę z rodziną.
      Zawsze mówię terapeucie o myślach samobójczych czy autoagresywnych. Tylko, że to nie pomaga.
      Od czterech dni myślę tylko o cięciu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.