199 – autoagresywny urlop

Wzięłam sobie wolne od okaleczania się. Miało być na chwilę, a wyszło pół roku. Jestem z siebie zadowolona.
– Wie pan, mija pół roku, odkąd ostatni raz się pocięłam.
– To długo.
– Najlepsze w tym wszystkim jest to, że już nie chcę tego robić. Nie potrzebuję tego.
Na tamtej sesji tak myślałam. Choć okazało się, że nie jest to do końca zgodne z prawdą.
Przymus cięcia wciąż powraca. Pojawiają się myśli, by przestać się powstrzymywać.
– Przecież to tylko kilka nacięć – szepcze autoagresywna.
Racjonalna, póki co, puka się w głowę.
– Ja ci dam kilka nacięć! Zamilcz autodestrukcyjny potworze!

368 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.