209 – piąta piętnaście

Jest piąta piętnaście.
Otula mnie chłodne powietrze, wpadające przez otwarte okno.
Ptaki swe kłótnie zaczęły jakiś czas temu. I słońce się wkrada, nie dając zasnąć.
Czuję, że każda komórka ciała choruje. Każdy fragment DNA mutuje. Wszystko, co tworzy mnie, jest przeciwko mnie.
Tak bardzo pragnę żyć, lecz umieram w przyspieszonym tempie.

348 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.