212 – twórczy remanent

Przejrzałam odmęty dysku twardego. Odkurzyłam dawno nieotwierane foldery. Dużo tam ciekawych plików. I tak oto znalazłam:

– „Borderline: autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii” – 60 stron tesktu + szkice kolejnych rozdziałów.
– „Anka M.” – horror psychologiczny, stron 30.
– „Bohema” – stron 20.
– „Julka. Wspomnienia psychiatry” – szkic fabuły.
– „Chciałam być wariatką” – autobiografia, stron kilkanaście.

Zaczęłam od pierwszej pozycji. Niewiele brakuje, by ją skończyć. Miałam zająć się beletrystyką, ale… ta książka idzie na warsztat.
Zadrukowane kartki walają się wszędzie. Jak ja kocham ten twórczy nieład! Znów czuję, że żyję.

390 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.