223 – objawy borderline: tłumiona agresja

– Siedzimy sobie z Mrówkiem, rozmawiamy. Jest miło. Nagle ja milknę i zaczyna mi przeszkadzać, że on mówi. Myślę sobie „zamknij się kurwa! Mam cię dość!”. Nie rozumiem tego.
– Nie rozumie panu tego mechanizmu?
Przytaknęłam głową.
– To wyraz pani złości.
– Ale przecież nic się nie dzieje. Rozmawiamy, jestem ożywiona. I tak nagle, bez powodu.
– Pani Aniu, jak już wiele razy o tym rozmawialiśmy, jest w pani bardzo wiele złości i agresji. Ta sytuacja ma związek z tłumionymi emocjami w dzieciństwie.
– No ja wiem, że jest we mnie dużo złości, ale… przecież nie ma żadnego powodu w takiej sytuacji…
– Bo nie musi być obiektywnego powodu. Jest w pani tak dużo tych tłumionych, negatywnych emocji, że często dochodzą do głosu w nieadekwatnych sytuacjach.
– Wtedy często zaczyna się kłótnia. Mrówek widzi, że się zamknęłam w sobie i siedzę, jakbym była obrażona:

– Co ci jest?
– Nic.
– No co ci jest?
– Nic!
– No przecież widzę.
– Daj mi spokój! Odpierdol się! – i wychodzę z pokoju trzaskając drzwiami, z poczuciem pokrzywdzenia, bo czuję się niezrozumiana.

– No właśnie. To jest potwierdzenie tego, co mówię.

607 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.