244 – terapia borderline: reakcja ucieczkowa

To wszystko przez lęk.

Terapeuta skonfrontował mnie ostatnio ze swoją opinią – brakiem wiary w prawdziwość roli, w którą wchodzę.
Wiedziałam, że ma rację. Ale tak długo próbowałam oszukiwać innych i siebie, że w końcu w to uwierzyłam.
Wywołało to ogromne emocje, z którymi „poradziłam sobie” odcinając się od kontaktu i rzeczywistości.
Do tej pory trzymałam emocjonalny dystans. Raczej racjonalizując i odwołując się jedynie do rozumu.
Terapeuta, odrywając kawałek ubieranej przeze mnie maski sprawił, że odebrałam naszą relację jako głębszą. Znacznie głębszą niż do tej pory. Poczułam się, jakbym siedziała przed nim naga.
Dodatkowo jego gest zachęcający mnie do kontaktu i okazujący jego zaangażowanie.
Przestraszyłam się do tego stopnia, że do tej pory nie umiem sobie z tym poradzić – co dobitnie pokazała dzisiejsza sesja.
Tak bardzo potrzebuję z nim o tym porozmawiać. Wiem, że w gruncie rzeczy to, co się stało jest dobre. Tylko reakcja była ucieczkowa.
Ufam mu.
Choć panicznie boję się zaangażować w tę relację.

407 Total Views 2 Views Today

2 komentarzy “244 – terapia borderline: reakcja ucieczkowa”

  1. Ania napisał(a):

    powodzenia.

    • Ania napisał(a):

      Chce przeczytać Twoja książkę, ale sie boje .. Boje sie ze wszystko to co opisujesz i mnie dopadnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.