256 – pisanie najlepszym lekarstwem

Chcąc uporać się ze swoimi obawami dotyczącymi terapii i nabrać do nich dystansu, postanowiłam siąść do „Autoterapii”.
Po napisaniu i przeczytaniu czterech stron zorientowałam się, że może i jest to zabawne, ale nie do końca dotyczy tematu tego rozdziału.
Czyli co, mam dwie kartki wstępu. Hehe. Ja to rzeczywiście mam swój świat.

364 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.