291 – „Majka”

Chwila odpoczynku od „Autoterapii” dobrze mi zrobi. Nabiorę dystansu, pojawią się nowe pomysły. Nie ma się co spinać.

Folder „BOOKS” zasilił nowy – „Majka”, w którym świeżo utworzony plik o tej samej nazwie, powoli zwiększa swój rozmiar.
Przymierzam się do beletrystyki. Przepisuję chaotyczne notatki, robione kiedyś tam, w czerwonym zeszycie A4. Może coś się wyklaruje, może coś przyjdzie do głowy. Jedno jest pewne – osadzenie w klimacie kryminału.

Na oparciu kanapy leżą zeszyty z notatkami, wydrukowane pierwsze i kolejne wersje fragmentów książek. Walają się kartki z pomysłami, planami akcji, spisami rozdziałów. Długopis z czarnym tuszem wiecznie ginie w akcji. Znika zawsze, gdy muszę zapisać coś teraz, już! Na szczęście to nie jedyny długopis – za to ulubiony.
Jak ja kocham ten twórczy nieład!

398 Total Views 1 Views Today

4 komentarzy “291 – „Majka””

  1. Kinga napisał(a):

    Anka, może sobie zrobisz wisiorek z długopisem?
    Ps. Brawo! Cieszę się bardzo.

  2. Bluesowa dziewczyna napisał(a):

    Moja droga! Jestem tu pierwszy raz, nie za bardzo jeszcze wniknęłam w Twego bloga, ale podoba mi się sam zamysł pisania go. Będę więc wpadać 🙂 Gratuluję pisania, a masz o czym pisać. Dając nadzieje wielu ludziom, pokazując im prawdę i drogę… potwierdzasz własne człowieczeństwo.
    Ja też lubię ten artystyczny nieład, sterty książek i zeszytów, porozrzucane długopisy. No cóż, pisarze, podobnie jak inni „art” często żyją inaczej… I z tym się ( niestety) trzeba pogodzić! 🙂
    Pozdrawiam Cię cieplutko i zapraszam w wolnej chwili! :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.