296 – powoli

Powoli dopisuję kolejne strony „Autoterapii”. Powoli klaruje mi się koncepcja historii „Majki”.
Matko! Jakiego to daje mi kopa!
Może i będę nieskromna, ale muszę to napisać. Marzę, MARZĘ, by utrzymywać się z pisania. Może wtedy i terapeuta przestałby namawiać mnie do podjęcia pracy fizycznej…

241 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.