314 – terapia borderline: grunt to optymizm

– Ta pogoda mnie dobija. Czuję, jakbym umierała wraz z zielenią.
– Ale przyroda nie umiera. Po prostu zrzuca stare ciuchy, żeby się przebrać.

367 Total Views 12 Views Today

4 komentarzy “314 – terapia borderline: grunt to optymizm”

  1. Hekate napisał(a):

    To będzie moje motto. Brak słońca = ciągły płacz, drażliwość i chęć zapadnięcia w sen zimowy. I odliczanie dni do wiosny. Nienawidzę braku słońca!

  2. Border napisał(a):

    Mam próby samobójcze za sobą, chorobę afektywną dwubiegunową i borderline. zaczęłam właśnie terapię i dzięki Ci Anno za tę książkę, która bardzo mi pomaga ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.