315 – wywiad

Za namową terapeuty, zdecydowałam się na wywiad – ustny. Tak! Rozmawiałam z dziennikarką półtorej godziny.
W sobotę umówiłyśmy się wstępnie na czwartek. Od niedzieli byłam nie do życia.
Jak się okazało, rozmowa przebiegała w miłej atmosferze. Nie było się czego bać. Nie zmutowałam się.
Jestem z siebie tak bardzo zadowolona!

W nagrodę kupiłam sobie dwie książki za wypłatę z wydawnictwa.

A po wywiadzie wybraliśmy się do lasu. Po dwóch godzinach wracaliśmy z całą reklamówką kani. Mniam, uwielbiam!

32 Ogółem 1 Dziś

2 myśli w temacie “315 – wywiad

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.