338 – terapia borderline: motywacyjnie

Przespałam się z emocjami po wczorajszej sesji. Pojawił się jakiś optymizm i zadowolenie z siebie w odpowiedzi na przełamanie lęku i wstydu. Choć te dwie emocjonalne przeszkody wciąż próbuję przełknąć. Wiem, że to, co robię, robię dla siebie, swojego dobra. Dodatkowo te wszystkie komentarze i prywatne wiadomości od Was dodają mi dużego kopa siły i wiary. Wiary, że to, co robię ma sens. Czasem, gdy chcę się poddać myślę sobie, że są osoby, które mi kibicują, obserwują moje postępy, wzloty i upadki. I czuję jakiś moralny obowiązek, by tych osób nie zawieść.
Zrobiłam ze swojego leczenia proces publiczny i czuję, że byłabym nie w porządku wobec Was, nagle to przerywając.

A jeśli chodzi o terapię… Prawda jest taka, że im jest trudniej, tym większa satysfakcja się potem pojawia, gdy udaje mi się zadziałać przeciw chorym schematom.

Życzę Wam wszystkim dużo siły, wiary w siebie i możliwość zmian oraz wytrwania w Waszych trudnych procesach leczenia. A niezdecydowanych namawiam – podejmijcie leczenie. To się naprawdę opłaca!

308 Total Views 2 Views Today

2 komentarzy “338 – terapia borderline: motywacyjnie”

  1. Arek napisał(a):

    Hej, to zabrzmi dziwnie;d lecz skoncentruj się na Sb, hej rozumiem wiele osób czerpię z tego co piszesz, Cb pewnie też to napędza, lecz na ostatniej prostej tak na Sb zupełnie:> a chociażby po to aby opisać uwolnienie od tego w czym tkwisz, gdyż pomagając przede wszystkim Sb pomożesz innym, w drugą stronę to kiepsko działa:>
    Więc spoko było by poczytać – jak pomogłaś Sb?:> jak Ci się to udało?:> z czym się mierzyłaś i przezwyciężyłaś?:> – już w dystansie będąc do przeszłej wersji Sb:>
    Mniejsza o publikę więc, dla Sb!:> odpowiednia publika wtedy sama się znajdzie:>
    Przyjemnego weekendu:>

    • Anka Mrówczyńska napisał(a):

      Nie piszę nic pod publiczkę. Piszę o sobie, swoich doświadczeniach, emocjach i przemyśleniach. Ale jednocześnie wiem, że to w jakiś sposób pomaga innym. I czasem to jest motywacja do tego, by się nie poddawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.