340 – poszukiwania sponsora

Intensywnie poszukuję sponsora/sponsorów papierowych wydań „Młodego boga…”. To jedyna aktywność z pogranicza twórczego, którą jestem teraz w stanie wykonywać.
Nie mam głowy do pisania – zupełnie.
Beletrystyka nie potrafi zająć moich myśli na tyle, by dopisywać kolejne zdania, akapity, o stronach już nie wspominając. Zastanawiam się nad fabułami, intrygami, charakterystykami bohaterów, to tak. Ale nie potrafię zdobyć się na taki poziom kreatywności, by zamknąć to w słowach.
Próbowałam więc wrócić do pisania trzeciej części cyklu – plik zamknęłam szybciej niż otworzyłam.
Chyba potrzebuję przerwy. Chyba…
Skupienia się na leczeniu i, jakby to nie zabrzmiało, życiu.
Próbuję sobie to wszystko poukładać w głowie. Ustalić w jakim punkcie się znajduję.

„Zdradliwa wena – raz jest, a raz jej nie ma.”

232 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.