376 – potwór, moje imię

Wczoraj zbudził się potwór. Siejący zniszczenie, niosący ból.
Wykrzyczane w formie rozkazów największe lęki. Byle zranić, jak najmocniej.
Na myśl o sobie, chce mi się rzygać. Co we mnie wstąpiło?!
Kłótnia? Ok. Ale to?
Zgniłam od środka. Już dawno temu.
Siedzę i płaczę, ale łzy nie zmyją win. Nic nie cofnie takich słów.

Co się ze mną dzieje?

508 Total Views 1 Views Today

8 komentarzy “376 – potwór, moje imię”

  1. Agnieszka napisał(a):

    Myślałaś o bioenergoterapii?

  2. woodkid napisał(a):

    ja natomiast poraz kolejny myślę nad poddaniem się. Znowu wszystko samo zmierza w dół, nie umiem sie zatrzymac, nie umiem juz walczyc..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.