392 – po przerwie

Dawno mnie tu nie było. Daję więc znać, że żyję i nic mi nie jest.

Przesiadłam się na inny system i od tygodnia walczę z komputerem, żeby przygotować go do pracy zawodowej. Nic kreatywnego, ale przynajmniej mam co robić, zajmuję myśli i odwracam uwagę od przykrych emocji.

Wiele razy chciałam coś napisać, ale nie potrafiłam skleić kilku sensownych zdań.

Liczę na to, że niedługo otrząsnę się z twórczego letargu i powrócę w wielkim stylu!

Trzymajcie się, oby do wiosny.

185 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.