435 – hop, hop!

Chciałam wziąć na tapet „Majkę”. Ale to nie ten czas, nie te okoliczności.
Weno, hop, hop! Gdzie jesteś?

Myślami wciąż jestem w „Terapii u Doktorka”. Niecierpliwię się. Chciałabym już wydać kolejną książkę. Coś mi się wydaje, że znów zabiorę się za pisanie autobiograficzne. „Samobójstwo na raty” (trzecia część Młodego boga) jakby mnie wolała.
A przecież miałam teraz zająć się beletrystyką…

162 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.