447 – bo jak piszę, to mnie nosi

Wiecie co jest śmieszne? Że podczas pisania mnie nosi. Napiszę kilka stron na laptopie i go wyłączam. Idę do swojego komputera, by napisać kilka kolejnych. Po czym siadam, czytam kilka kartek, które są już wydrukowane. Stwierdzam, że chce mi się spać (w końcu wstałam przed szóstą), a jest już dziewiąta. Kładę się na dziesięć minut, po czym włączam laptop. Podczas pisania nie potrafię usiedzieć. Robię wycieczki do okna i na balkon. Gdyby tak mnie ktoś obserwował… Hehehe.

162 Total Views 8 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.