448 – paraliż ręki?

Piszę lewą ręką. Okaleczałam również lewą. Jakiś rok temu coś niepokojącego zaczęło się dziać z nadgarstkiem. Coś „wyskoczyło” ze stawu i bolało.
Podczas ostatniej wizyty pokazałam to psychiatrze.
– Wiem, że to nie pana działka, ale może będzie pan wiedział.
Obejrzał, podotykał tę „wypustkę” lewego nadgarstka.
– I boli to.
– Na pewno nie jest to kość.
Zaczął opowiadać, jak wygląda budowa tego stawu i że prawdopodobnie mogła mi wyskoczyć torebka stawowa. Czasem tak się dzieje, tym bardziej, że struktura ręki w tym miejscu została wielokrotnie naruszona, jak powiedział.

Martwię sie, bo coraz bardziej boli. Ostatnio, pisząc, przeciążam tę rękę. Boję się, że coś się w niej schrzani na dobre. Jak wtedy będę trzymać długopis?

297 Total Views 4 Views Today

2 komentarzy “448 – paraliż ręki?”

  1. Agnieszka napisał(a):

    Masz bliznowce po ranach? Mnie takie pozostały i zawsze obawiam się, że ktoś je zauważy. Jak jest z tobą?

    • Anka Mrówczyńska napisał(a):

      Bliznowców na szczęście nie mam.
      Ten problem może wynikać też z faktu, że wiele lat chodziłam z mocno zaciśniętą chustką na ręce. Bez niej nie potrafiłam już utrzymać długopisu. Miałam bardzo osłabione mięśnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.