456 – no i stuknęła mi trzydziestka

Jak spędziłam dzisiejszy dzień? To do przewidzenia – pisząc. Za punkt honoru postawiłam sobie ukończenie czwartej książki właśnie dziś. No dobra, zostało mi „tyci, tyci” do skończenia – uzupełnienie okresu pierwszej hospitalizacji.
Udało mi się zamknąć w około 700 stronach. Nie jest więc aż tak źle.

A już niedługo, mam nadzieję, postawię swoją książkę na półce.

153 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.