480 – terapia borderline: do świata wewnętrznego – wpuść mnie

Postanowiłam trenować swój umysł, aby móc się otrzworzyć przed terapeutą. Skoro mam go wpuścić do swojego świata wewnętrznego, muszę nauczyć się ubierać to w słowa – nie wyrazy.
Już nie układam w głowie tego, co chcę powiedzieć. Idę na żywioł. Nie boję się śmieszności. Choć może bardziej – staram się nie przejmować tym lękiem. Kiedy przychodzi mi coś na myśl, komunikuję to. Nie zastanawiam się, jak to ubrać w słowa. Nie planuję, co powiem, pięć zdań do przodu. Po prostu mówię. Nie raz się zacinam. Brakuje mi słów lub ucieka mi myśl. Ale terapeuta nie popędza. Daje czas do namysłu. Nie czuję się przy nim, jak debil niepotrafiący sklecić prostego zdania przekazującego, co myśli. To daje efekty. Z mówieniem na sesjach jest coraz lepiej. W końcu zaczęłam się otwierać. Wpuszczać terapeutę do swojego świata wewnętrznego.

164 Total Views 4 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.