485 – ze śmiercią Ci nie do twarzy

Zamiast żyć, drażniła się ze śmiercią. Patrząc w lustro, nie poznawała siebie. Cóż to za dziwna istota? Czy to ciało można w ogóle nazwać człowiekiem?
– Śmierci! Podaj mi swą dłoń! – krzyczała nienawidzac życia aż pewnego dnia zrozumiała. Zeskrobała zaschnięte łzy. Odkleiła sztuczny uśmiech i założyła szczery. Pojęła, że ze śmiercią było jej nie do twarzy.

293 Total Views 8 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.