516 – rekomendacja „Autoterapii” w magazynie „Charaktery”

Rozmawiała Autorka z Mrówczyńską W świecie, gdzie coraz trudniej o bliskość, gubimy tę najważniejszą, podstawową – relację z samym sobą. Książka pokazuje, jak drogą starć, kłótni i przeprosin można tę relację odbudować. Anka Mrówczyńska – lub po prostu Mrówka, jak pisze o sobie na swojej stronie – od lat boryka się z zaburzeniami osobowości borderline, z nasiloną autodestrukcją, nawrotami depresji i tendencjami samobójczymi, czego nie tylko nie ukrywa, ale wręcz czyni tematem swoich książek. Do tej pory ukazał się cykl Młody bóg z pętlą na szyi, a teraz Borderline: Autoterapia. Autorka pokazuje umysł osoby z zaburzeniem borderline jako gabinet psychologiczny. … Czytaj dalej

Podziel się!

515 – pierwsza sesja od prawie miesiaca

Okropnie się bałam. Paraliżujący lęk kazał nogom zawrócić. Nie dotrzeć do gabinetu. A jednak. Nie było tak źle. Mówiłam. Opowiadałam, czasem robiąc dłuższe przerwy. – Jest pani smutna? – Tak, chyba tak. – Pomyślała pani o czymś? – Nie. Tak po prostu. Bez racjonalnego powodu. Bałam się, że będzie, jak na początku spotkań. Że będzie skrępowanie, wstyd, blokada. Ale nie było. A przynajmniej nie o takim nasileniu, jakiego się spodziewałam. – Czyli były to trudne trzy tygodnie? – Oj, tak. Nastrój poprawiła mi za to lektura rekomendacji mojej „Borderline: Autoterapia, czyli…” w magazynie „Charaktery”. Otrzymałam zgodę na zamieszczenie jej u … Czytaj dalej

Podziel się!

514 – powrót do sesji

Mam stresa. Tak dużego, że nie wiem, jak dać sobie z tym radę. Ostatnio kipi we mnie złość i nienawiść. Teraz jeszcze pojawił się lęk. Powrót po przerwie jest zawsze taki sam – jakbym szła do gabinetu kogoś, kogo w ogóle nie znam. Kogo się boję i wstydzę. Mam ochotę jutro nie dotrzeć na sesję. Ale wiem, jak bardzo byłoby to zgubne…

Podziel się!

513 – fajrant

Tak wspaniale jest rozłożyć koc nad rzeką w piątkowy wieczór i beztrosko napić się piwka. Po ciężkim tygodniu pracy, gdy człowiek już nie wie, jak się nazywa. Chillout. Spokój. Ukochana osoba obok. Kocham te chwile, gdy nic już nie muszę, a jedynym zajęciem jest odpoczynek i relaks. Choć wtedy demony budzą się z letargu. Chcą popsuć te chwile małego szczęścia. Ale nie dam się. Mowy nie ma. I dalej będę z zachwytem obserwować pływającą obok wydrę.

Podziel się!

512 – wieczorową porą…

… gdy już nic nie muszę, odzywają się demony. Wołają, obiecując doskonałą zabawę. Jak za dawnych lat – autodestrukcyjnych. Oganiam się od nich, jak od natrętych much. Ale nic sobie z tego nie robią. Ale wiem, że znów nadejdzie świt. Umownie przyjęty porządek znów zacznie obowiązywać. Wtedy autodestrukcja pasuje tu, jak pięść do nosa. Pozostawiając niesmak i poczucie porażki. Trzymaj się, Mrówczyńska. Kolejny wieczór, z tysiąca takich. Nie daj się zbyć. Nie daj omamić. A jutro znów uśmiechniesz się do słońca…

Podziel się!

511 – kryzys zażegnany

Tak się przynajmniej wydaje. 0,5mg flupentyksolu na noc i 100mg sertraliny rano – ten koktajl postawił mnie na nogi. Nastrój się wyrównał, destrukcyjne myśli zelżały. Przez ostatnie kilka dni moje oczy cieszył widok listy TOP 100 Empiku kategorii Psychologia. Oto dlaczego: Dnie wypełnia mi praca zawodowa, której ostatnio jest sporo. Przynajmniej mam zajęcie. Za tydzień wraca terapeuta. Boję się tego powrotu. Znów zamknęłam się w sobie. Brakuje mi pisania. Choćby tu, na blogu. Rozważam powrót do pracy nad trzecią częścią Młodego boga – „Samobójstwo na raty”. Skoro na razie nie mogę się zabrać za beletrystykę („Uśpiona” czeka na poprawki, a … Czytaj dalej

Podziel się!

508 – psychiatra

Byłam wczoraj u psychiatry. Już dawno tak wiele nie milczałam. Wzrok wbity w jeden punkt i cisnące się do oczu łzy. Powiedziałam o tych wszystkich myślach i impulsach, które z coraz większą siłą bombardują mi głowę. – A ten przymus cięcia to żeby się pociąć czy zabić? – Pociąć. – A jak się będziemy zabijać? – Tradycyjnie… – przyznałam, mając na myśli pętlę na szyi. – To może szpital? Nie. Nie chcę do zamknięcia. Nie chcę po raz trzeci kiblować za kratami. Jestem silniejsza niż kilka lat temu. Dam radę. Na pewno dam. Muszę… Stanęło na zwiększeniu sertraliny do 200mg … Czytaj dalej

Podziel się!

507 – „Terapia u Doktorka”

Jak wspominałam, tydzień temu była premierą „Terapii u Doktorka”. Dziś e-booka można kupić również w Empiku. Serdecznie zapraszam! Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u Doktorka – KUP TERAZ w Empiku „Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u doktorka” Anki Mrówczyńskiej to wspomnienia z pierwszej psychoterapii indywidualnej. Książka zawiera zapis 27 spotkań z terapeutą, które odbyły się na przestrzeni 10 miesięcy. „Terapia u doktorka” jest znakomitym uzupełnieniem części pierwszej “Psychiatryk”, który polecany jest przez czołowe magazyny i portale psychiatryczne oraz psychologiczne nie tylko studentom studiów medycznych i psychologicznych, ale i wszystkim specjalistom zajmującym się szeroko pojętą ochroną zdrowia … Czytaj dalej

Podziel się!