506 – tak bywało

Wiem, że tak bywało. Pamiętam. Zdarzało się, że długo nie pisałam. Za każdym razem tak bardzo mi tego brakowało…
Może to znów kwestia rozpisania? Wyjścia z tej twórczej stagnacji. I nie mówię tu już nawet o pisaniu książki, którą porzuciłam po kilkunastu stronach. Ale choćby tu, na blogu.
Jak wiecie, pracuję zawodowo. Kilka godzin dziennie, z domu. Cała kreatywność i twórcza płodność poszły się jeb… Ale nic to. Pamiętam przecież, że tak bywało.
Kilka dni temu była premiera „Terapii u Doktorka”. „Autoterapia” jest na pierwszym miejscu w TOP 100 e-booków psychologicznych w Empiku. A mimo to nic nie cieszy. Patrzę z obojętnością na ten ranking i jest mi przykro – znów wrażenie, że już nigdy, przenigdy nie będę w stanie nic nowego napisać.
Terapeuta wyjechał na urlop. Wróci na koniec sierpnia. To będzie trudny czas. Bez kogoś, do kogo przyjście tak wiele mi daje, trzyma w ryzach.
Trwam w jakimś letargu. Działam automatycznie. Czuję się kompletnie pusta – bez myśli i emocji. Oprócz tego niewyobrażalnego smutku i bólu istnienia, który zjawia się znienacka i równie niespodziewanie odchodzi, pozostawiając jeszcze większą pustkę i brak sensu.
Ale to minie. Na pewno minie. Wierzę w to. Chcę wierzyć.
Trzymajcie się i nie dajcie się. W człowieku drzemie ogromna siła, o której tak często się zapomina.

284 Total Views 1 Views Today

2 komentarzy “506 – tak bywało”

  1. Ania napisał(a):

    O matko! Czy to Ty prawdziwa, Anka Mrówczyńska, autorka powieści „Młody bóg z pętlą na szyji. Psychiatryk” ??? 😮
    Szukałam różnych sposobów przeczytania twojej książki, i cudem po dlugich poszukiwaniach znalazłam!! DZIĘKUJE- chyba tylko to jestem w stanie napisac, bo strasznie sie utożsamiam z twoją historią, też jestem Ania, też epizod depresyjny, i czytajac miałam wrażenie że opisujesz mnie. Dziękuje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.