517 – coś dobrego

Terapeuta często pyta, czy robię dla siebie coś dobrego. Ostatnio był z tym duży problem. Cały czas wypełniała mi praca zawodowa. Od dawna nie piszę. Może po prostu potrzebuję przerwy?
Dziś jednak postanowiłam zrobić dla siebie coś naprawdę dobrego.
Rosnąca sprzedaż, dobre recenzje i mnóstwo pytań od Was o wersję papierowe moich książek dały mi motywację i kopa.
Dziś w końcu usiadłam i wysłałam e-maile do trzech wydawnictw specjalizujących się w literaturze psychologicznej.
I czekamy…
Autorskich praw majątkowych dalej nie chcę oddawać, co stanowi duży problem. Gdyby nie to, już dawno te trzy tytuły stałyby na półkach księgarń. No cóż. Może jednak w końcu się uda?

119 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.