520 – weno wróć!

Od czwartku mam wolne.
Zdążyłam w tym czasie przeczytać „Anioły jedzą trzy razy dziennie” Grażyny Jagielskiej i zamówić kolejne dwie książki, które najprawdopodobniej też połknę na raz. Jestem głodna czytania. Zaniedbałam tę dziedzinę życia. Czas to nadrobić.
A teraz?
Siedzę z parującą czarną kawą i wydrukiem „Uśpionej” przed sobą. Zaczęłam czytać.
Plan jest taki, by zamiast dwóch części po 150 stron wydanej książki, dopisać po prostu część dalszą i nie pozostawiać czytelnika z ogromnym niedosytem, co usłyszałam od moich prerecenzentów.
Tak bardzo brakuje mi pisania! Weno, wróć łaskawie pod mój dach.

126 Total Views 1 Views Today

3 komentarzy “520 – weno wróć!”

  1. D napisał(a):

    Hej, a jakie książki zamówiłaś?:) Rozglądam się właśnie za czymś dla siebie.

  2. D napisał(a):

    Dzięki!:-) PS Twoją „Terapię u Doktorka” niemalże połknęłam;) Naprawde świetnie się czytało, bardzo wciągająca książka. I pouczająca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.