526 – kim jestem?

Nicością jestem. Nie ma we mnie nic. Otchłań unicestwiająca wszystko.
Zarabianie, żeby wydawać. Choć bez wydawania też się żyło. Tworzyło się…
Chwycić za żyletkę i wyrwać się z tej pustki. Choć na chwilę.
Od dawna już nie piszę.

Niechaj pasie brzuchy nędzny filistrów naród!

Choć ciało wciąż oddycha, ja umarłam.

263 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.