528 – psychiatra

Właściwie, gdyby nie terapeuta, nie poszłabym. Było, jak na sesji – milczenie i wzrok utkwiony w dłonie.
Stanęło na 400% neuroleptyka. Do szpitala iść nie chciałam. Ale gdybym poczuła się jeszcze gorzej, zamknięcie. Przestałam na to.

55 Ogółem 1 Dziś

2 myśli w temacie “528 – psychiatra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.