552 – terapia borderline: myśli samobójcze odpowiedzią na problemy

To była trudna sesja. Zaczęło się niewinnie. Aż w którymś momencie terapeuta spytał:
– Co jeszcze chciałaby pani zmienić w swoim życiu?
Pustka w głowie.
– Nie wiem… – odpowiedziałam zrezygnowana.
Znów pojawił się lęk przed końcem terapii.
– Ja myślę, że problemem jest strefa intymna.
– No tak – przyznałam, chcąc jak najszybciej skończyć ten temat.
Nic z tego. Terapeuta go ciągnął. Chciałam stamtąd uciec. Jak najszybciej. Nastrój poszybował w dół. Po dłuższej chwili milczenia wyznałam w końcu, że pojawiły się myśli samobójcze.
Tak, wiem. To reakcja na trudny temat. Ale ja jeszcze nie jestem na to gotowa.

77 Total Views 5 Views Today

1 komentarz

  1. BorderlineMary napisał(a):

    Współczuję Ci.
    Mi terapeutka też wczoraj zaczęła nowy temat… Temat tłumienia uczuć w sobie, nie okazywanie ich na zewnątrz. Poczułam w sobie jakby presję żeby zacząć płakać czy coś na terapii… Bardzo bym chciała, ale się wstydzę.. Zaczęła pracę nad kolejnym problemem i już wiem, że będzie ciężko.
    Może to dlatego, że z Nowym Rokiem postanowiłam się rzeczywiście zaangażować w terapię. Ona to wylapala i taki jest efekt.
    http://Www.borderlinemary.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.