556 – Lorafen

Lorafen na śniadanie. By dało się żyć. By płuca przyjmowały tlen, a odruch oddychania działał poza świadomością.
Zły to czas. Trudny. Gdy jedną nogę trzymam w grobie.
Ocknij się, Mrówczyńska, z tego złego snu. Obudź…

82 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.