573 – zmartwychwstanie

Jest lepiej. Nie powiem, że nie.
Dziś udało mi się napisać jedną trzecią rozdziału Bestsellera.
Kwietniowa premiera i niespodzianka, jaką dla Was szykuję dodają mi sił.
Nastrój wciąż wisielczy. Ale radość z pisania i wszystkiego, co z tym związane, każe wstawać rano i żyć na przekór sobie.
Wiem jedno. Pasja ratuje życie!

120 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.