591

Terapeuta dziś stwierdził, że zachowujemy się z Mrówkiem w stosunku do siebie trochę psychopatycznie. Może…

Jakiś czas temu przypadkiem zgłosiłam się do eliminacji do tegorocznej Pracowni Prozy organizowanej przez Biuro Literackie. Myślałam, że wysyłam po prostu propozycję wydawniczą. Dziś przyszedł mail. Mój thriller „Uśpiona” został doceniony. Dostałam zaproszenie na warsztaty literackie jako jedna z 20 osób na 130 zgłoszeń.
Sukces? Może. Ja nie potrafię się z tego cieszyć. A na warsztaty nie jadę. Jestem pierdolonym dzikusem, który boi się ludzi.
„Czuję się jak przegrany śmieć” cytując Zeusa.
Czuję, że psychicznie i emocjonalnie zgniłam.

288 Total Views 1 Views Today

2 komentarzy “591”

  1. brz_a_sk pisze:

    może szansa, nie sukces; nic nie musisz, a może chcesz? nie ma tam miejsce na porażkę, jest miejsce na przyglądanie się? może nie masz się tam sprawdzać, nie musisz wykazać, że na ‚sukces’ zasłużyłaś;
    a przecież to Cię fascynuje, przyjrzeć się tak, by o tym napisać;
    potrzebujesz impulsów, by coś się działo, wtedy nie dzieje się byle co;

    a poza tym, może to ważne, by nie tylko Mrówek był uprawniony do reagowania na Ciebie 🙂 – daj sobie szansę zobaczenia, jak wiele on rozumie/widzi – czego nikt inny nie zauważy, na co nie zareaguje; może poczujesz bliskość z nim i przyda się to? docenicie?

    namawiam, bo widzę w tym sens, to nie terapia, gdzie wszystko dzieje się pod Ciebie; tam będziesz na tyle zauważona na ile zechcesz, możesz być obserwatorem pewnie jeśli na tyle tylko się zdecydujesz;

    pewnie głupie argumenty – ale coś kombinowałam 🙂
    jedź Dziewczyno jedź! – napiszesz o tym opowiadanie 🙂 🙂 coś trzeba ze świata wpuszczać do środka;
    wyżywienie pewnie zapewniają – tzn Ciebie nie pożrą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
16 + 29 =