596 – o szczęściu

Kiedy zaczęłam dojrzewać, straciłam wiarę w możliwość bycia szczęśliwą. Przestałam tego pragnąć i do tego dążyć. Moim stanem wyjściowym był smutek i rozpacz. Z czasem tak bardzo sie do nich przyzwyczaiłam, że nie wyobrażałam sobie szczęścia. Nie chciałam go.
Wszystko się zmieniło, gdy przekroczyłam trzydzistkę. Terapia, leki, praca nad sobą, spełnianie marzeń. To wszystko sprawiło, że na powrót zaczęłam pragnąć dobrego samopoczucia.
Dziś spełniam swoje największe marzenia. Wydaję książki na papierze. Wydawnictwo ma co do mnie plany i zamierza wydać również cykl Młody bóg w wersji papierowej. Pracuję nad nowymi książkami.
Dziś z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem. I że tak bardzo kocham życie!
Mówię Wam. Walczcie o siebie. Nie poddawajcie się. Spełniajcie marzenia i nie dajcie sobie wmówić, że to mrzonki. Życie z całych sił!

1371 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.