618 – Lorafen

Dwa i pół miligrama Lorafenu krąży we krwi od rana. W końcu poczułam spokój i nie chce mi się płakać. Jestem spokojna i potrafię się skupić na pracy.
Jestem też na zwiększonej dawce arypiprazolu – piętnaście miligramów. Mam więcej siły.
Pisać dalej nie umiem, ale wymyślam sceny do „Bohemy”.
Byle ten tydzień szybko minął. Chcę, żeby był już ósmy sierpnia i sesja. Mam dużo do pogadania z terapeutą. Z jego strony też boję się odrzucenia. Mam w sobie ogromny lęk przed tym spotkaniem.
Dobrze, że mam swój mózgotrzep…

109 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.