624 – psychiatra

Piszę SMSy z psychiatrą. Jest mi tak trudno. On we mnie wierzy, choć sugeruje szpital. Napisałam mu, że zobaczę jak będę się czuć po sesjach we wtorek i środę. Może terapeuta pomoże?
Napisałam mu, że teraz czuję się sobą. Kiedy sie tnę, mam przymus powieszenia. On na to, że to ściema. Zapytał, czy pamiętam co myślałam wcześniej. No jak to? Że ta szczęśliwa ja jest prawdziwa. Uświadomił mi, że obie są prawdziwe i żadnej nie można dyskryminować. Może…
A ja siedzę na łóżku i płaczę. Bo zupełnie nie wiem, kim jestem.

134 Total Views 1 Views Today

4 komentarzy “624 – psychiatra”

  1. Jagoda napisał(a):

    Przykro mi, że się tak pogorszyło 🙁 może faktcznie jeśli po sesjach z terapeutą się nic nie polepszy (choć wierzę i mam nadzieję, że będzie lepiej po rozmowie) to warto pójść do tego szpitala?… dla własnego bezpieczeństwa.
    Trzymaj się i nie daj się tym myślom i przymusie autoagresji, chociaż wiem, że łatwo się mówi a gorzej to zrobić.

  2. Bezp. napisał(a):

    Czasem nawet chwilowe pozbawienie się wolności jest dobre… pozorne poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że są tu osoby które mogą pomóc jeśli jest źle pomagają się wyciszyć… A potem człowiek tęskni za Tym, ze spał i brak leki kiedy chciał A nie na komendę…
    Ale to zależy od szpitala.
    Wysyłam dużo sił.
    Jeśli będzie trzeba to się ie zastanawiaj tylko przyjmij skierowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.