633 – mam myśli

Mam myśli. Jestem prawie pewna, że to skutek uboczny nowego antydepresanta. Wcześniej też występowały, owszem. Ale były to raczej ich zarysy. Teraz pojawiają się całymi zdaniami. A nawet dłuższymi fragmentami.
Bez obaw. Nie są tak silne. Da się je jeszcze ogarniać. Są zupełnie pozbawione mocy sprawczej.
Jest ciężko, co Wam będę pisać. Sami znacie te stany na własnej skórze.
W poniedziałek sesja. Potem? Nic nie wiem. Co będzie, to będzie. A my przetrwamy.
Trzymajcie się i nie dajcie się!

175 Total Views 1 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.