663 – terapia borderline: cięcie jako masturbacja

Bardzo stresowałam się dzisiejszą sesją. Miesiąc przerwy sprawił, że zupełnie odzwyczaiłam się od rozmawiania o problemach.
Dużo mówiłam o wakacjach, jednak rozmawialiśmy też o trudnościach w wyrażaniu i odczuwaniu złości.
– Pani umie wyrażać złość tylko na Mrówka, prawda?
– Tak, i w ogóle odczuwać ją w stosunku do niego. Jeśli chodzi o inne osoby, nie potrafię odczuwać złości.
– Bo pani tę złość przerzuca na siebie.
– I się tnę.
– No właśnie, a dla nas jest ważne, żeby pani nie odreagowywała na sobie i nie krzywdziła swojego ciała.
Od słowa do słowa i nagle z ust pana M. padło kontrowersyjne stwierdzenie.
– Bo dla pani cięcie się pełni rolę masturbacji.
Skojarzyło mi się to z sytuacjami w pracy.
– Kiedy na przykład obierałam ziemniaki, mówiłam sobie, że jak skończę, to w nagrodę się potnę.
– Bo sprawia to pani pewien rodzaj przyjemności, prawda?
Nie mogłam się z tym nie zgodzić.

295 Total Views 2 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.