681 – jest tragicznie

Napisałam rozpaczliwego SMS do terapeuty. Kolejnego w ciągu ostatnich dni.
„Panie M., tak bardzo przepraszam, za zawracam Panu głowę. Wiem, ze nie powinnam pisać, ale ja już nie mogę. Psychiatra nie odpisuje a ja mam znów myśli samobójcze. Cały czas płaczę. Proszę, niech Pan powie, ze to minie…”
Po kilku minutach nadeszła odpowiedź.
„Wie Pani o tym. Za dwa dni o tym porozmawiamy.”
Taka głupia wymiana kilku zdań. A tylko to trzyma mnie przy życiu.
We wtorek psychiatra.
Siedzę i płaczę. Walczę ze sobą żeby się nie pociąć. I nie zawiązać pętli na szyi.

172 Total Views 2 Views Today

4 komentarzy “681 – jest tragicznie”

  1. Zbuntowany Anioł napisał(a):

    Cierpliwość i ogrom empatii, które ma w sobie pan M. cholernie mi imponują. Trafiłaś na fenomenalnego specjalistę. I tak jak sam napisał: wiesz, że to minie. Wiesz. JUŻ tak. Jesteś dzielna, dasz radę. Trzymaj się i pisz, pisz, pisz, to jest Twoje koło ratunkowe.

  2. Gosia napisał(a):

    Aniu dokladnie tak jak pisze pan M i Zbuntowany Anioł. Jesteś silniejsza niz Ci się wydaje. I wiesz jak jest i ze to minie. Wytrzymasz. Ja w Ciebie wierzę i jestem z Tobą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
20 + 5 =