684 – szpital?

Powiedziałam wczoraj panu M., że w sobotę miałam zamiar zrealizować myśli samobójcze.
– W takim razie powinna pani iść do szpitala – powiedział zdecydowanie.
Gdy usłyszał, że widzę się dziś z psychiatrą, odpuścił.

Wizyta u lekarza o 19:00. Boję się, że i on będzie chciał mnie wysłać za kraty. Wiem, jeszcze kilka dni temu sama chciałam tam iść. Ale dziś? Dziś wiem, że muszę pozostać na wolności. Muszę pracować, choć najchętniej spałabym cały dzień.

Od tygodnia jestem na Lorafenie. Gdyby nie to… wolę nie myśleć.

Nie wyobrażam sobie udziału w spotkaniu autorskim. Mam ochotę je odwołać. Choć, jak to podkreślił pan M., został jeszcze prawie miesiąc. Może mi się polepszy? Oby.

Ja już nie chcę tak cierpieć!

156 Total Views 3 Views Today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
7 + 6 =