687 – spotkanie

Wczorajszy dzień i wczorajsza krytyka moich książek uświadomiła mi jedno. Chyba jeszcze nie jestem gotowa na spotkanie autorskie.
Bo co, jeśli pojawi się na nim ktoś, kto podda w wątpliwość jakość moich powieści? Jeśli je skrytykuje? Przecież ja się rozpłaczę i stamtąd ucieknę.
Jestem bardzo słaba psychicznie. Nie potrafię z godnością wziąć krytyki na klatę.
Nie wiem… Nie wiem, co robić…

Muszę koniecznie poruszyć ten temat na jutrzejszej sesji.
Wysłałam wczoraj rozpaczliwego SMS do Pana M. Nie odpisał. Ostatnio pytałam, czy jest zły o te wiadomości. Powiedział, że nie. Ale to, że wczoraj nie odpisał, odebrałam jako karę za SMS w sobotę.
Czuję się taka beznadziejna…

496 Total Views 1 Views Today

2 komentarzy “687 – spotkanie”

  1. olesia pisze:

    Mam to samo. Posyłam wiadomości, a potem cierpię, bo wiem, że powinnam przestać i On tego nie akceptuje. Ale toleruje. Toleruje, bo wie,że TERAZ tego potrzebuję. I za to jestem mu wdzięczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
30 + 3 =