714 – blizny

Przed chwilą, paląc fajkę, przyjrzałam się swojej lewej ręce. Zrobiło mi się smutno i żal samej siebie. Na całym ciele mam wyoraną żyletką swoją psychiczną historię. Ręka nadaje się do wymiany…
Te setki blizn małych i dużych. Po ranach płytkich i głębokich. Przypominają mi one sytuacje, w których je zostawiałam na skórze.
Chyba najgorsza jest ta największa na nadgarstku. Która, wraz z licznymi mniejszymi, przypomina mi chwilę, w której chciałam się zabić. Ile to minęło? Półtora roku? Dwa i pół? Nie pamiętam. Czy Wy też macie takie okropne luki w pamięci, problemy z chronologią, oceną ilości upłyniętego czasu?

628 Total Views 1 Views Today

8 komentarzy “714 – blizny”

  1. Mr.Nobody pisze:

    W sylwestra pociąłem się pierwszy raz od 370 dni.. co więcej w sylwestra miałem zginąć, zabić się.. byłem na to gotowy. „Uratowała” mnie kiedyś najbliższa mi osoba, chyba jedyna, którą potrafiłem pokochać. Licznik się wyzerował ale moje myśli nie. Może nie mam blizn tak głębokich jak Ty ale kilka z nich potrafi już wywołać ciarki.. chcę ich więcej. Nie. Nie chcę blizn. Chcę cięć, które to wszystko zakończą.

  2. Gosia pisze:

    Tak. Mam podobnie. Trudno mi pewne wspomnienia uporządkować chronologicznie czy odnieść w czasie. I nie umiem nad nimi zapanować. Wracają kiedy chcą. Jakby żyły swoim życiem. I jakby były wobec mnie złośliwe. Czasem sobie myślę że one nie sa moje. Ze to jak zly sen. Coś co soesię nigdy nie wydarzyło. Tylko że te ślady….. Ciagle je widać. A jak na nie patrzę wołają Zrob to…..
    Nigdy się z tefo nie wyrwe. Chcę mi sie spac. Wybacz

  3. Bezp. pisze:

    Ja nigdy nie wiem czy coś się działo wczoraj, tydzień temu czy 3 lata temu. To okropne.
    Nie wiem czy coś robiłam, czy nie.. Czy mówiłam…
    To straszne.

  4. Marzycielka pisze:

    Mam dokladnie tak samo. Strasznie mi to przeszkadza i nie wiem jak to naprawic. Nie potrawie tego nigdy opisac na wizycie… zastanawiam sie czy jest jakis lek na to…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Solve : *
5 + 21 =